Gulasz wołowy to klasyka. Robię go od dawna w różnych wariacjach. Zawsze się udaje.
Zawsze?
No... prawie zawsze. Ta wczorajsza wołowinka okazała się twardą sztuką:)
Oczywiście, gdybym zgodnie z zasadami sztuki kulinarnej, najpierw zamarynowała mięso na noc, tego problemu by nie było. Co jednak było począć z mięsem, które rano wyjęłam z zamrażarki, a miało być gotowe na obiad?
Postąpiłam z nim prosto - rozmroziłam, popieprzyłam. Obtoczyłam w mące i podsmażyłam na patelni z cebulką i czosnkiem. Potem zalałam wywarem jarzynowym, dodałam ziele angielskie, duszone grzyby oraz liść laurowy i zostawiłam pod przykryciem do duszenia.
Po godzinie mięso ani drgnęło.
Po dwóch... także.
Zdenerwowałam się, bo takie przygody z wołowiną jeszcze mi się nie zdarzyły. Widocznie trafiłam na kawałek... starej krowy.
Aby uratować posiłek, na który czekała wygłodniała rodzina, dolałam do sosu pół kieliszka wytrawnego wina.
Po pół godziny mięso zaczęło mięknąć. Wkrótce nadawało się do jedzenia. Doprawiłam całość dużą ilością słodkiej papryki i koncentratem pomidorowym.
Podałam z kluseczkami i sałatą.
Na przyszłość będę pamiętać o marynacie. Do niej także dodaję wino - wtedy wołowina jest krucha i szybciej się dusi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynata z winem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynata z winem. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 listopada 2011
sobota, 26 marca 2011
Szynka marynowana w winie
Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować przepis z gazety na pieczoną szynkę. Pisałam o tym TUTAJ.
Szynka była najpierw gotowana w wywarze z jarzyn. Następnie pieczona na słodko. Niestety, spodziewałam się cudów, a mięso wyszło średnie. Moim zdaniem było zbyt suche i mało kruche.
Dzisiejsza szynka nie była wynikiem żadnych eksperymentów. Zrobiłam ją zwyczajnie, używając do marynaty czerwonego wina i ziół. Żałuję tylko, że mięso nie leżało w tym sosie 2-3 dni - byłoby jeszcze lepsze. Ale i tak wyszło ok.
Do pieczeni użyłam szynki "w kulce". Tak nazywam te zwijane szyneczki sprzedawane na sztuki. Są fajne - w sam raz na obiad, reszta, która zostaje, świetnie sprawdza się na zimno - na kolację.
Marynata:
duża cebula pokrojona w plasterki
4 ząbki czosnku
pół filiżanki oleju lub oliwy
pół kieliszka czerwonego wina (ja dodałam półwytrawne)
majeranek
kolendra
liść laurowy
ziele angielskie
pieprz
cukier lub miód
Zamarynowane mięso obsmażam na patelni, solę. Nagrzewam piekarnik do 150 stopni, szynkę wkładam do żaroodpornego naczynia. Do piekarnika wędruje, gdy ten jest już nagrzany. W zależności od wielkości porcji piekę mięso około 1,5 godziny - pod koniec zmniejszam temperaturę i odkrywam naczynie, by mięso się opiekło, ale nie spaliło.
Szynka jest krucha, lekko wilgotna. Smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno - do pieczywa, w zastępstwie wędlin.
Szynka była najpierw gotowana w wywarze z jarzyn. Następnie pieczona na słodko. Niestety, spodziewałam się cudów, a mięso wyszło średnie. Moim zdaniem było zbyt suche i mało kruche.
Dzisiejsza szynka nie była wynikiem żadnych eksperymentów. Zrobiłam ją zwyczajnie, używając do marynaty czerwonego wina i ziół. Żałuję tylko, że mięso nie leżało w tym sosie 2-3 dni - byłoby jeszcze lepsze. Ale i tak wyszło ok.
Do pieczeni użyłam szynki "w kulce". Tak nazywam te zwijane szyneczki sprzedawane na sztuki. Są fajne - w sam raz na obiad, reszta, która zostaje, świetnie sprawdza się na zimno - na kolację.
Marynata:
duża cebula pokrojona w plasterki
4 ząbki czosnku
pół filiżanki oleju lub oliwy
pół kieliszka czerwonego wina (ja dodałam półwytrawne)
majeranek
kolendra
liść laurowy
ziele angielskie
pieprz
cukier lub miód
Zamarynowane mięso obsmażam na patelni, solę. Nagrzewam piekarnik do 150 stopni, szynkę wkładam do żaroodpornego naczynia. Do piekarnika wędruje, gdy ten jest już nagrzany. W zależności od wielkości porcji piekę mięso około 1,5 godziny - pod koniec zmniejszam temperaturę i odkrywam naczynie, by mięso się opiekło, ale nie spaliło.
Szynka jest krucha, lekko wilgotna. Smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno - do pieczywa, w zastępstwie wędlin.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



