Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak ozdobić mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak ozdobić mieszkanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Ciesz się drobiazgami - jak znaleźć radość w małych rzeczach

Codziennie wstajesz, idziesz do kuchni i parzysz kawę. Ten sam kubek, szczotka do zębów, podkład i zapach. Rutyna. Nie zauważasz, jak mija dzień - podobny do poprzedniego. Naznaczony pośpiechem, przełknięty szybko.

Fastfood. Szybkie jedzenie, szybki ogląd, szybkie wnioski. Wszystko przelatuje nam przez palce.

Zwariować można, sama dobrze wiesz. Gdy pod koniec tygodnia marzysz o wyjątkowej sobocie - powolnej, z czasem dla siebie i swoich rytuałów. Z czasem do przemyśleń. Z czasem na zabawę, na zachwyt nad światem.

A potem znów przychodzi szybka sobota. Sprzątanie, niekończące się pranie, mycie, prasowanie, sortowanie, układanie, gotowanie... Wieczorem nie masz siły, by się zrelaksować.

Też tak mam. Często.  Żeby nie zwariować, uciekam do małych przyjemności. Do smaku życia w kwadransie.

Na przykład spacer. Ciągle te same ścieżki? Te same historie opowiadane dziecku? Walczę z tym. Szukam zmian. Nowej perspektywy. Zmieniam szlaki. Szukam... chwastów w rowach. Chwasty w moim domu dostają drugie życie. Aranżacja wnętrz roślinami, które znajduję pod płotem przynosi mi masę radości.

Szukam naczyń, mis, talerzyków, wazonów. Słoików, garnków. I tworzę z tych tak oczywistych roślin, na pierwszy rzut oka niezbyt ozdobnych kwiatów kompozycje, które poprawiają mi humor.

Bo nie sztuką jest zachwycać się czymś niesamowitym. Sztuką jest w codziennym kieracie znaleźć smak i go wyeksponować;)

Wrotycz. To wysoka roślina, która porasta nieużytki, rowy, dzikie pola. Kiedyś używano ją do konserwowania żywności. Zawiera trujące olejki lotne - odstrasza muchy, ćmy i osy. Mam więc w pokoju bukiecik, który... trochę śmierdzi. Ale jest uroczy. I odstrasza muchy;)

poniedziałek, 13 lipca 2015

Jak tanio upiększyć mieszkanie? Mój sposób - piękno z odzysku.

W świecie, w którym można mieć wszystko, zaraz, teraz od ręki, już, na tony, grozi nam zakopanie się w rzeczach.

Kupujemy za dużo, za często. Niepotrzebnie. Bo lubimy, bo ładne, bo się przyda.

Piąty zestaw serwetek, trzecia lampa, kolejna para butów (choć te z poprzedniego sezonu jeszcze zupełnie przyzwoite).

Rzeczy tracą smak, tracą duszę. Są z nami na moment, potem gdzieś je upychamy, sięgamy po następne.

Moim remedium na bezduszność rzeczy jest szukanie skarbów w second handach. Wybieram starannie. Nie na wagę, nie na ilość. Szukam rzeczy, które w stu procentach będą moje. Po latach tułaczki znajdą przystań w moim pokoju, na moim stole.

Ostatnio w jednym z magazynów znalazłam kilka świetnych naczyń. Między innymi ten prosty, delikatny wazon z cienkiego szkła.

Jest lekki i kruchy. Dokładnie tak, jak białe kwiatki, które rosły przy drodze.

Tak, to zdecydowanie moja słabość. Szukanie kwiatów w rowach i wprowadzanie ich w nowy wymiar. Przepyszne róże, strojne piwonie nie mają szans w rywalizacji z drobnym kwieciem zerwanym przy drodze.




Kwiatki zebrane przy drodze. Za darmo:)



Wazon, 2 zł