W sobotę zabrałam się za mycie płytek ściennych w kuchni. Całą ścianę nad zlewem i kuchenką mam obłożoną płytkami, które szybko się zatłuszczają, mażą i zaczynają kleić.
Opatentowałam świetny sposób na dokładne zmycie brudu, tłuszczu i wszelkich "smarów".
Oto kolejne kroki, po przejściu których moja kuchenna ściana wygląda jest wypolerowana na wysoki połysk, nie ma na niej ani grama tłuszczu i ani jednej smugi:
krok 1 namaczanie
Uprzątnęłam z lad wszystkie gadżety. Ścianę mocno spryskałam sprayem Ludwik do tłustych powierzchni. Spryskałam raz i drugi, na chwilę zostawiłam.
krok 2 odtłuszczanie
Do wiaderka wlałam wodę z płynem do mycia naczyń (w moim przypadku ulubiony, sprawdzony Fairy z granatem i pomarańczą) oraz octem (nad zlewem płytki zawsze są lekko zakamienione od wody). Przetarłam tym roztworem ścianę i - przy okazji lady.
krok 3 nabłyszczanie
Na koniec wszystko spryskałam sprayem Clin do szkła. Wytarłam płytki i ladę papierowymi ręcznikami.
Mucha nie siada! Ściana wygląda idealnie, lada również.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki wiosenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki wiosenne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
niedziela, 13 lutego 2011
Niedzielne porządki


Tak tak... Wzięło mnie dziś na sprzątanie pewnego kąta. Choroba zatrzymała mnie w domu, trochę się nudziłam, więc zabrałam się za wyrzucanie śmieci. Będzie czyściej, kiedy przyjdzie ta wytęskniona wiosna.
Wyrzuciłam masę szpargałów, starych "pamiątek" zupełnie niepotrzebnych. Zmniejszyłam ilość papierów prawie o połowę.
Teraz rozglądam się za fajnym segregatorem, żeby nie doprowadzić na przyszłość do takiego bałaganu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
