piątek, 1 kwietnia 2011

Stare-nowe środki czyszczące - IZO

Ostatnio "na gwałt" potrzebowałam proszku do czyszczenia. Pobiegłam do jedynego w pobliżu sklepu. Na półce zobaczyłam niezbyt imponujący wybór - królowały Ajaxy, z którymi mam na pieńku, tanie Dosie, których używałam w czasach studenckich i ziarniste pasty - też bardzo tanie, ale mało wydajne i niezbyt fajne w użyciu.

Wypatrzyłam coś jeszcze - IZO, nazwę pamiętam jeszcze z dawnych lat, gdy na rynku nie było takiego wyboru środków czyszczących.

Proszek był tani - w porównaniu do ponad 5 złotych za Ajax, niecałe 3 złote wydały mi się sensowną ceną.

Kupiłam.

I co? I: tadam! Odkrycie! Ten proszek (ja kupiłam cytrynowy) jest świetny! Nie pachnie może tak ładnie, jak Ajax (lubię mocne cytrynowe zapachy), ale czyści - moim zdaniem znacznie lepiej. Wszystkie osady - z herbaty, wody, każdy brud i ślad przypalenia, likwiduje momentalnie.

Jest mocny, dlatego dobrze jest go stosować w rękawicach. Moje ręce po wyszorowaniu kilku kubków były przesuszone i szorstkie.

Ale to pikuś, użyłam krem i dłonie wróciły do normy. Sam IZO polecam - moja kuchenka i zlew błyszczą, a ja szukam następnych produktów tej marki. Kupię na pewno.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Potwierdzam super jest ten proszek.